Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 474 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 44, 45, 46, 47, 48  Następna strona
  Drukuj

Re: Słoneczka 2011 (:
Autor Wiadomość
PostNapisane: 22 gru 2014, o 08:21 
Offline

Dołączył(a): 12 sty 2014, o 08:40
Posty: 102
Hej dziewczyny!

Skończyłam wreszcie 18-dniowy maraton... Wczoraj byłam ostatni dzień w pracy, także dzisiaj sprzątanie i zakupy, żeby jutro już nigdzie się nie ruszać. Prezenty popakowane, tylko czekamy jeszcze dziś na kuriera z prezentem dla teściowej i na list z magnesami ze zdjęciem wnuczka dla dziadków i pradziadków. No i z Empiku jeszcze muszę książkę odebrać, ale nie wiem, czy dziś czy jutro będzie. Jestem zadowolona z większości prezentów, ale jak co roku obiecuję sobie, że na przyszły rok zacznę wcześniej odkładać pieniądze :twisted:

Z przeprowadzką w tym roku nie da rady... Nasz fachowiec (wujek męża) jest takim pedantem, że wiecznie słyszymy słowo "poprawki". Idzie to wszystko bardzo opornie, bo wiecznie coś musi... Facet od łazienki z kolei przychodzi jak chce... Mamy teraz pomalowane dwie ściany w salonie i kuchnię, wykafelkowane 2/3 łazienki, założone parapety... A zostały jeszcze drzwi do założenia (które nie wiadomo kiedy przyjadą od producenta), panele, malowanie reszty, kafelki i meble w kuchni, dokończenie łazienki... Byle zdążyć przed porodem. Już mężowi powiedziałam, że będzie tak: wprowadzimy się, zdążymy usiąść na kanapie, a wtedy mały zapuka ze środka i powie: wychodzę :shock:

Sylwestra spędzamy jeszcze u teściów, ale ja chyba w tym roku pójdę spać :lol1: Zawsze o tym marzyłam i może w końcu nastała okazja, żeby to marzenie spełnić :11:

Martyna z tym wtrącaniem się to nawet nie mówię, bo mieszkamy razem od urodzenia Mirka i sytuacje jakie były dobrze pamiętam. Z resztą nadal są, ale zaciskam zęby i myślę sobie "Jeszcze tylko parę dni" żeby nie wybuchnąć. Teraz też jest wtrącanie w sprawach remontu.

Ona: A dlaczego malujecie ściany do samego sufitu? (tutaj wszędzie jest biały pasek na jakieś 4cm od sufitu)
Teść: No bo tak chcą.
Ona: No ja wiem, ale dlaczego?
Teść: Bo tak.
Ona: Ale u nas wszędzie jest z paskiem.
Teść: A u nich będzie do sufitu.
Ona: Ale u nas też kiedyś było do sufitu i widać wszystkie krzywizny.

Nie przegadasz. Musi być tak, jak u niej. My się z mężem nie odzywaliśmy, bo co to w ogóle za pytania, dlaczego malujemy ściany do sufitu? Ludzie, większych zmartwień nie ma???? :evil:

Anita, współczuję Alexowi przeprawy z oczkiem... Mój brat jako dorosły człowiek miał to samo i też cierpiał, więc co dopiero taki maluszek, któremu ciężko zrozumieć co się dzieje :( Miro jak był u okulistki też nie był zachwycony... Dobrze, że macie już za sobą i oby się nie powtórzyło!

My byliśmy u Mikołaja 6 grudnia, Miro się nie bał i sam się go zapytał, czy może sobie z nim zrobić zdjęcie :) Przed obcymi jest odważny, przed swoimi bardziej się wstydzi. Teraz ma manię grania na komputerze (bo mu mąż kiedyś włączył kolorowankę) i musimy go jakoś ograniczać, co często kończy się awanturami. Ale jak się przeprowadzimy to komputer będzie zamknięty w sypialni, a czego oczy nie widzą... ;)

Muszę się zacząć brać za jakieś sprzątanie, choć szczerze mi się nie chce. Poczekam jeszcze aż chłopaki wstaną, żeby im tu nie trzaskać.

Piszcie dziewczyny!

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
Reklamownia




    Data: 01 Sty 2012, o 21:10     





Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 22 gru 2014, o 20:22 
Offline

Dołączył(a): 11 sty 2014, o 14:35
Posty: 179
Hej , ja w skowronkach jestem bo moja praca do dziś do 10:00 była pod znakiem ? bo ten co wynajmuje ,wypowiedział naszemu sklepowi wynajm,a chodziły ploteczki ,że nas zamykają ! Ale przenoszą nas bardziej do centrum :D z drugiej strony ,gdzie się super lokalizacja i w okolicy nie am innej drogerii :D prócz polomarketu :P Przed nami dużo pracy po świętach ,ale warto :D potem około 3 tygodni bez pracy bo sprawy remontowe będą :) ale damy radę <szczęśliwa jestem > spać można hehe


A u nas też wszystko popakowane myślę ,że jutro część mąż już zawiezie do swoichh rodziców prezenty ,a resztę u nas pod choinkę .

My dizś z bratową podszykowałyśmy na sałatkę ,na rybę po grecku ,na rybę w zalewie , obiad w między czasie , mama teraz sernik skończyła , wcześniej makowca, jutro pierożki i uszka i reszta :p Niuśko już nie musi mieć zakraplanego oczka :) a dziś wstał o 9.15 no to jutro się wyśpię :D

No i w końcu załapał "a fe " na ubikację ,ze należy robić chyba poskutkowała opowieść na temat pieluszki do spania bo nie chciał na noc zakładać :P

A my na wigilię (chyba obiad wigilijny ) mamy się zjawić na 15:00 bo szwagierki mama do pracy idzie i o tej będzie najlepiej by zrobić wigilię u teściów...

U was też tak wieje jak u nas???????


A musze mlodego jutro obciąć ,bo włoski takie ,ze kitki można robić heheh Buziaki

_________________
Obrazek
_______________________________________________________________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 24 gru 2014, o 12:55 
Offline

Dołączył(a): 11 sty 2014, o 14:18
Posty: 135
Jak obyczaj stary każe.
Według ojców starej wiary.
Pragnę złożyć Wam życzenia w dniu Bożego Narodzenia.
Niech ta Gwiazda Betlejemska,która świeci Wam o zmroku doprowadzi Was do szczęścia w Nowym 2015 Roku.

Kasiu tobie życzę szczęśliwego rozwiązania .
Anitko tobie powodzenia w nowej pracy i żeby Eryk się zmienił(ale to chyba jemu powinnam życzyć)
Reszcie jak i wam kochane życzę szczescia zdrowie pomyślosi i spełnienia marzeń .

WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZY MARTYNA Z RODZINĄ . :D

_________________
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 30 gru 2014, o 09:00 
Offline

Dołączył(a): 12 sty 2014, o 08:40
Posty: 102
Hello! i jak po świętach?

U nas bez szału, wigilia u moich rodziców, pierwszy dzień u teściów, w drugi pojechaliśmy do moich dziadków. I koniec świąt :D prezenty ok, Miro jak Miro - każdym był zachwycony po 5 minut ;)
Jutro siedzimy w domu, zamawiamy pizzę, kupiliśmy chipsy i mąż dla siebie % :)

Śnieg nam w końcu pada :D :D :D Zaczął chyba w piątek, ale tylko ze 2 cm, co jakiś czas lekko papadywał, a dziś w nocy pięknie się zabieliło i nadal pada :D chętnie bym wzięła Juniora na dwór, ale nie dam rady... Męża z nim wyślę, bo ja już naprawdę kiepsko się czuję, końcówka tej ciąży jest dużo trudniejsza niż z Mirkiem :(

Remont trwa, mieszkanie pomalowane, łazienka prawie gotowa. Na styczeń zostają panele, może w końcu po 6 będą drzwi (firma kręci jak się da) i skręcanie mebli kuchennych... 8-) Dziś jedziemy jeszcze oglądać narożniki i stoły. Braknie nam niestety funduszy na wszystko, co chcieliśmy... Więc kupujemy tylko to, bez czego nie będziemy mogli się wprowadzić. A resztę po trochu później. Byle by zdążyć przed porodem :roll:

Dla maluszka mam już kilka ciuszków kupionych, pod choinkę dostał rożek od moich rodziców, więc lista się skraca. Ja już myślę o pakowaniu torby do szpitala, ale w tym całym remontowo-przeprowadzkowym chaosie to wszystko schodzi na dalszy plan...

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 3 sty 2015, o 08:57 
Offline

Dołączył(a): 11 sty 2014, o 14:18
Posty: 135
Witamy i my po świętach jak i w Nowym Roku!!
zaczniemy może od świąt...Na wigili byliśmy najpierw u teściów był Mikołaj oczywiście mały się bał no ale na to już nic nie poradzę. Po obejrzeniu prezentów pojechaliśmy do moich rodziców tam to już wogole się bał Mikołaja bo po drodze zasnął i się obudził. W domu ok spokojnie obejrzał prezenty,ale najlepsze to itak były banki które po 10nim spadły na podłogę i pękły ,Ale siostra w sobotę mu kupiła drugie. W pierwszy dzień świat byliśmy najpierw u moich rodziców a później u teściów a w drugi dzień świat na odwrót ale po drodze zajechalismy jeszcze do męża babci co było kompletnym błędem bo co się okazało później to babcia przed świętami miała grypę żołądkowoł a dziadek akurat był chory w święta a babcia nic nikomu nie powiedziała i tak wszyscy od soboty chorowaliśmy,wszyscy oprócz malutkiej.

Na sylwestra byliśmy u moich rodziców dzieciaki przespali sylwestra. W nowy rok pojechaliśmy do teściów złożyć życzenia. I tak oto kolejny rok zaczęliśmy z naszymi dziećmi :-)

Malutka cwaniara już jest chcę siadać,czasami jej pozwolę ale nie ma długo. Mówię sobie że będzie mogła siedzieć jak sama usiądzie jak kolwiek ona to zrobi. Zaczyna się śmiać w głos. Dajemy już jabłko,banana chociaż banan nie za bardzo jej smakuje i wczoraj dałam jej trochę chrupka kukurydzianego a jak zabrałam to płakała. Ale zastanawiam się czy to nie za wcześnie. A wy kiedy zaczełyście dawać chrupki??

Lecę sprzątać i obiad robić.
A co u was? Kasia jak się czujesz?

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!!! :-D

_________________
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 8 sty 2015, o 14:13 
Offline

Dołączył(a): 11 sty 2014, o 14:18
Posty: 135
Hej .
A co tu taka cisza??
Anita jak tam dzieciaki i w pracy?
Kasia już na swoim? Jeszcze trochę i będziemy czekać na wieści z sporodówki :-)

My wczoraj mieliśmy z malutką na szczepienie i mała waży 7.950 i długa się zrobiła ale nie była mierzona, sama może ją zmierze jak wstanie. Chyba ząbek jej się pomału przebija więc tylko patrzeć.

Uciekam obiad robić puki dzieci śpią. Odzywajcie się.

_________________
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 12 sty 2015, o 14:56 
Offline

Dołączył(a): 12 sty 2014, o 08:40
Posty: 102
Jestem po wizycie u lekarza, pełna obaw i wątpliwości. Generalnie wszystko jest ok, ale mały jest ułożony miednicowo. Przy drugim dziecku nie jest to jeszcze wskazaniem do cc i można rodzić naturalnie, ale... Mały jest duży. Waży już 3,500, do tego ma obwód główki większy niż obwód brzuszka, co już stanowi problem. Dlatego też jeżeli się nie obróci (na co są marne szanse, bo jest duży i tak naprawdę już się obrócił od ostatniej wizyty - tyle, że nie w tą stronę) - będzie cięcie... Za dwa tygodnie mam wizytę i wtedy lekarz zdecyduje, co robimy. Przytyłam w miesiąc 4kg, z czego 1,5kg to sam dzidziuś... Z pomiarów na USG termin mi wyszedł na 24 stycznia, więc za 12 dni... Myślałam, że Miro był spory, ale teraz... :shock:

Jestem totalnie skołowana i nie wiem, czego się spodziewać. Wolę być już przygotowana na wszystko... Spakowałam sobie torbę do szpitala, chciałam jeszcze skoczyć na ostatnie zakupy, ale nie ma z kim Mirka zostawić, bo teściowa jest w MOIM mieszkaniu i bez MOJEJ zgody myje MOJE okna. Szlag mnie trafi. Jak mąż wróci z pracy to mu przedstawię warunki dalszego remontu i sprzątania po remoncie. Chcę sobie sama uwić gniazdko dla dzieciaków. I mam do tego pełne prawo!!! A jak będę chciała, żeby ktoś mi okno umył to poproszę.

W przyszłym tygodniu powinniśmy się już przeprowadzić. Teściowa dzisiaj powiedziała, że przecież jak nie zdążymy to się łóżeczko skręci i dzidziuś będzie tu mieszkał na razie. PO MOIM TRUPIE!

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 17 sty 2015, o 14:03 
Offline

Dołączył(a): 11 sty 2014, o 14:18
Posty: 135
Hej dziewczyny :-)
Kasia to faktycznie mały jest naprawdę duży. Mała tyle wazyla chyba 2tygodnie przed narodzinami ale nie jestem pewna bym musiała sprawdzić. Ale ważne żeby zdrowy się urodził.
A jak się ty czujesz?? Nie odzywasz się, może jesteś już po wszystkim?? A jak remont, skończyliście już?

U nas wszystko toczy się jak powinno. Dzieci zdrowe, my też a czas upływa nie wiadomo kiedy. Mały zaczął nam spać dłużej zdąża się ze i po 8 wstaje to i ja mogę dłużej pospac co mi naprawdę odpowiada. Malutka spryciula najchętniej to by chciała siedzieć ciągle się śmieje . Dostaje już jabłuszko,banana,brzoskwinie ogólnie wszystkie owoce po 4miesiącu i warzywa,daje jej też chrupki kukurydziane za którymi bardzo przepada zastanawiałam się nad biszkoptami Ale boję się żeby się nie zadławiła i chyba jeszcze poczekam. Daje jej co drugi dzień kasze co codziennie nie daje bo mam bardzo dużo mleka więc nie ma potrzeby dawania dużo. Ząbków jeszcze nie ma ale już pomału niedługo powinno coś być. Malutka dalej przesypia całe noce co mnie cieszy bo zato nasz smerf wstaje siku bądź na kasze. Ale lepiej to niż noszenie pampersow więc pampersy przekazał już dla siostry. Nawet jak jedziemy do miasta to mu nie zakładamy.

Odzywajcie się :-)

_________________
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 18 sty 2015, o 09:03 
Offline

Dołączył(a): 12 sty 2014, o 08:40
Posty: 102
Nie, nie urodziłam. Chciałabym już bardzo, ale ten remont chyba nigdy się nie skończy... :? To i ja będę wiecznie w ciąży chodzić, bo nie mogę urodzić mieszkając tutaj :D Tak na poważnie to za tydzień w poniedziałek mam wizytę u lekarza, zdecyduje, czy będę rodzić przez cc. Piersi gotowe do karmienia, brzuch poszedł na dół, ciuszki wyprane, torby spakowane... Nie ma na co czekać :D

Cieszę się, że dzidziuś sam sobie wybrał późniejszy termin, a nie wtedy, kiedy się o niego staraliśmy. Miro jest teraz zupełnie innym dzieckiem, wyrósł, jest grzeczny, rozumny, stwarza bardzo mało problemów, dobrze się dogadujemy ;) Ja co prawda nie mam teraz za dużo siły, żeby się z nim bawić tak, jak on by chciał, ale to niedługo minie. No i może się uda zapisać go do przedszkola jeszcze teraz, jak się przeprowadzimy. A jak nie to od września, ja i tak będę teraz w domu, a po wakacjach on już będzie miał prawie 4 lata, więc będzie już odpowiedni czas :) Poza tym w mieszkaniu pod nami i nad nami mieszkają dzieci :D Cwaniak się teraz nauczył, że wieczorem obowiązkowo czytamy wierszyki albo bajki. Jego ulubiony wiersz to "Paweł i Gaweł" i w zasadzie zna go już na pamięć 8-) Ciężko mu wcisnąć rano śniadanie, ale generalnie apetyt mu dopisuje. Czasami składa takie zdania, że wszyscy jesteśmy w szoku skąd on to bierze :D Zaczynam wierzyć, że ogarnę tą dwójkę rozrabiaków...

Dziś znowu mamy śnieg :D Nie za dużo, ale na bałwana powinno wystarczyć :mrgreen:

Na temat remontu się nie chcę już wypowiadać... W piątek mamy się przenosić. I za tą wersję trzymajcie kciuki!

Reszta dziewczyn, odzywajcie się!

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
PostNapisane: 23 sty 2015, o 07:46 
Offline

Dołączył(a): 11 sty 2014, o 14:18
Posty: 135
Kasia ogarniesz,ogarniesz. Ja daje radę to ty też dasz a zobacz ze mój mały jest młodszy od Mirka. Powiem ci że teraz z dwójką mi jest lepiej się ogarnąć niż z dwójką. Już wyrobiłam se schemat dnia i jakoś się go trzymam. Kiedyś wszystko miałam już ogarniete o 8rano c teraz wolę sobie poleżeć bo później to jestem taka śpiąca bardzo. Ale daje radę :-)

I jak tam, dzień przeprowadzki nastał czy jeszcze trzeba czekać???

A nie pisałam wam że zostanę Ciocia . Moja młodsza siostra jest w ciąży 2miesiąc a we Wielkanoc idziemy na ich ślub. Muszę zacząć rozglądać się za jakąś sukienką:-)

_________________
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Słoneczka 2011 (:
Reklamownia




    Data: 01 Sty 2012, o 21:10     





Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 474 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 44, 45, 46, 47, 48  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron